Poczytamy?

Każdemu zdarza się dzień w którym się po prostu nie chce…

Na dworze pada, ciśnienie niskie, jesteśmy zmęczeni, senni, a tu zwierzę domaga się intencji.

Wiadomo, trening – z kim by nie był, – ważny, zwierzak, który jest naszym przyjacielem domaga się jak każdy przyjaciel byśmy spędzili z nim czas. Jest to oczywiste, ma pełne prawo się tego domagać.

Moja wełniana istota o imieniu Nevia, oczekuje że będę codziennie spędzała z nią trochę czasu, a zarazem moja kopytna klacz Ciri potrzebuje treningów. No i trafia się taki dzień jak ten w którym absolutnie nie mam ochoty na nic. Co robię? – Dwie pieczenie na jednym ogniu! Stop!! – Trzy!

Siadam w stajni wygodnie na sianku, wiaderku, może po prostu krzesełku, otwieram książkę i czytam na głos. Całemu stadu!

Co się dzieje?

Zwierzęta oswajają się z moim głosem, z moją postacią i tu zaufajcie, bo praktykuje to od prawie dwóch lat, koza i lamy przychodzą położyć się koło mnie, treningi i codzienne oporządzanie zwierząt idzie łatwiej, te kochane zwierzaki na prawdę słuchają. Co ciekawe podczas takiego czytania żadne zwierzę nie przerywa. Nie kopią, nie rżą, osiołek nie krzyczy, psy nie szczekają, nie gonią się, wręcz mam wrażenie że przysuwają się bliżej. Magia sama w sobie, moje prywatne egzemplarze w pełni zadowolone.

ALE! Uwaga, to też na przełomie tych dwóch lat zdążyłam zauważyć, a zwierzaki potwierdzają – czytaj TYLKO te książki w których górują pozytywne emocje!! – BARDZO WAŻNE – Konie według niektórych naukowców zatrzymują się na poziomie sześciolatka. Wiadomym jest że nie będziemy puszczać dziecku horrorów. To oczywiście nie znaczy że mamy konikom czytać tylko bajeczki, nic z tych rzeczy! Lubisz romanse? Czytaj romanse. Lubisz przygodówki – świetny wybór.

Na moim przykładzie: Ja lubuje się w fantastyce. (Nie będę tu przytaczać tytułów, nie o to tu chodzi) Zaczytałam się w książce o młodej dziewczynie wpadającej w świat bogów Słowiańskich – książka zasadniczo spoko, chętnie przeczytam wszystkie części, ale w trakcie czytania zauważyłam że główna bohaterka nic tylko jęczy i narzeka na swój los, nieustannie ktoś na nią poluje i chce jej śmierci, podnoszę wzrok z nad książki i co widzę? Zwierzyniec uciekł, jedna klacz się położyła, nie chciała jeść przez jakiś czas, myślę sobie… Emi jak nie je znaczy że jest chora…  – Sytuacja powtórzyła się kilka razy gdy ponownie sięgnęłam po lekturę w której jest zdecydowanie więcej złych emocji niż tych dobrych, radosnych, wesołych. Wiadomo że w każdej opowieści bohater spotyka przeciwności i wyzwania, cały pic w tym czy podchodzi do tego jak do problemu, czy jak do zadania. Czy z płaczem czy z uśmiechem na twarzy.

Gdy czytamy zwierzętom opowiadanie one odbierają to jakby oglądały film, spróbuj wyobrazić sobie ekranizację tego co czytasz.

Wiadomym jest też że zwierzaki, zwłaszcza konie, są bardzo empatycznie, ja która dodatkowo wcielam się emocjonalnie w bohatera i gdy czytam nagłos to niemal że gestykuluję dodaję stadu dodatkową dawkę emocji. Dlatego naprawdę uczulam – Tylko pozytywne książki!! Jeśli chcesz by zwierzęta w twoim otoczeniu się dobrze przy tobie czuły.

Oto moje doświadczenia, na prawdę polecam taki trening, zaskoczysz tym swoich przyjaciół! Moi na początku byli w szoku. Nie mogłam ze śmiechu czytać jak ujrzałam te wszystkie uszy skierowane w moją stronę. Zachęcam.

Ps. Pamiętaj też, że książka którą wybierzesz nie jest szkolną lekturą, możesz w każdej chwili ją odłożyć i sięgnąć po inną. Jeśli jednak opowieść, którą wybrałeś okazała się zbyt smutna, mroczna, straszna, a ciśnie Cię by dowiedzieć się co będzie dalej, przeczytaj ją bez świadków, nikt nie zabroni.

Jeżeli będziecie potrzebowali polecenia dobrej książki – napisz – służę pomocą:)

POWODZENIA!

 

 

Posts created 12

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top